Miłość do komiksów zaczęła się u mnie rozwijać w bardzo młodym wieku. Odkąd pamiętam, byłem ogromnym fanem wszelkich możliwych bohaterów i anty-bohaterów lansowanych w latach dziewięćdziesiątych przez wydawnictwo TM-Semic. Czy muszę wspominać, że jedną z bardziej fascynujących postaci przewijających się czasem w tych komiksach był zawsze Predator?
Oczywiście na komiksach się nie skończyło, były również filmy, gry. Było tworzenie Predatora z klocków LEGO i wielogodzinne zabawy w polowania na inne ludziki z duńskich klocków. Lata mijały, a stary, dobry Predziu zawsze się gdzieś w tle czaił...
- Zapraszamy do lektury
The enemy of your enemy is your friend....